Od zawsze przyciągało mnie to, czego nie widać na pierwszy rzut oka: energia, sny, subtelne sygnały, które wykraczają poza codzienną logikę. Przez lata traktowałam to jako osobistą ciekawość, aż do momentu, gdy zetknęłam się z bioenergoterapią Zdenka Domancica.
To był dla mnie punkt zwrotny — pierwszy dowód, że praca z energią może być jednocześnie realna, uporządkowana i skuteczna. Od tamtej pory rozwijałam się już świadomie. Kolejne praktyki, warsztaty i certyfikacje dawały mi narzędzia, ale też były dla mnie głębokim procesem rozwojowym. Z przyjemnością obserwowałam, jak zmieniam się ja sama — a osoby, które znały mnie blisko, mówiły wprost, że zmieniły mi się nawet rysy twarzy. To był dla mnie sygnał, że ta praca działa nie tylko na poziomie kompetencji, ale też na poziomie tożsamości.
Z czasem zaczęłam łączyć to, co naukowe i strukturalne, z tym, co intuicyjne i głęboko ludzkie. Tak powstała moja autorska metoda — oparta na wiedzy, doświadczeniu i obecności. To podejście, które łączy duchową perspektywę z praktycznym wsparciem, tak aby realnie wpływać na jakość życia i decyzji.